Mapa Życia

  • Jak uleczyć każdą, nawet nieuleczalną chorobę i rozwiązać nierozwiązywalne problemy.
  • Regresja i reinkarnacja, czyli jak poprzednie wcielenia decydują o Twoim życiu tu i teraz.
  • Częstotliwości fal mózgowych, czyli jak szamańskie delta  i boskie gamma natychmiast zmieniają Twoją rzeczywistość.

49 zł plus koszty wysyłki
*Sprzedaż przez serwis Allegro

mapa życia

O książce

Mapa Życia  to  koło ratunkowe na wypadek ciężkiej choroby, trudnej do rozwiązania albo nawet pozornie nierozwiązywalnej sytuacji czy toksycznej relacji, w jakimkolwiek nieszczęściu czy niepowodzeniu. To książka świadectwo wyjątkowej terapii Julity Hackiewicz o tym samym tytule. Metoda Mapy Życia polega na czytaniu i uzdrawianiu zapisów ciała i duszy człowieka z emocjonalnych zaszłości, chorób i negatywnych wzorów. Na ponad 400 stronach znajdują się skrócone zapisy sesji oraz opisy chorób – skąd się biorą i jak je uleczyć. Lektura wskaże, które obszary w Twoim życiu domagają się uzdrowienia. Dowiesz się, jak samodzielnie poradzić sobie z chorobami i wszelkimi trudnościami, które spotykasz na swojej drodze. 

✓ Dzięki Mapie Życia zrozumiesz dlaczego spotykają Cię takie a nie inne wypadki, choroby czy trudne relacje

Musiałam ponownie przeczytać część twojej książki o traumie… Wiedziałam, że tam jest wskazówka. Jeszcze nie wiem, co znajdę na końcu swoich przeczuć, teraz trzęsą mi się ręce, trzepocze serce i trudno mi oddychać. Myślę, że rozwód z L. był efektem naszego wypadku, niezależnie od tego, co było przyczyną tego wypadku. Mam również przekonanie, że rozpad relacji z R. miał również źródło w jakiejś traumie… L. miał znowu wypadek, w rocznicę naszego wypadku i ślubu… Wszyscy jesteśmy uwikłani w tym zaklętym kole. Chcę rozbroić te zakopane bomby zegarowe. Może nareszcie będę bardziej sobą i zacznę iść do przodu

 Agnieszka

✓ Kiedy wszystkie potworności puszczą, wszystko zacznie dziać się łatwo, znikną opory i trudności

Wydarzyło się coś niezwykłego, więc muszę się tym podzielić! Wczoraj dostałam pieniądze za życzliwą pomoc. To, co zrobiłam nie mieści się w ofercie naszej firmy, ale człowiek bardzo prosił, a ja uwielbiam takie rzeczy, więc pomogłam. Kiedy mówił o wdzięczności, poinformowałam go, że jeśli u nas coś zamówi, to ja dostanę prowizję i to będzie wystarczające podziękowanie, ale przyniósł kopertę z pieniędzmi 🙂 To jest niesamowite uczucie… Jestem przekonana, że masz spory wkład w zmiany mojego widzenia siebie i świata, a za tym idą nowe okoliczności i wydarzenia

 Agnieszka

^

Zapis niezwykłych sesji terapeutycznych

^

Informacje dotyczące fal mózgowych

^

Wiedza o prawdziwych przyczynach chorób

^

Wskazówki, jak samemu uzdrawiać siebie

Rozdział 1

Jak to się zaczęło

Miałam ogromne szczęście spotkać wybitnych nauczycieli, poznałam wspaniałych ludzi, którzy zostali moimi przyjaciółmi. Szukałam ich, najpierw rozpaczliwie, a potem z coraz większą ufnością, ponieważ w lutym 2010 roku usłyszałam od ginekologa potworną wiadomość. Wszystko przebiegło w błyskawicznym tempie, a ja nie byłam na to przygotowana. Kolega opowiadał mi właśnie, że jego przyjaciółka wybiera się na specjalistyczne badanie piersi, ponieważ jest u niej podejrzenie o powstanie guza. Ja, nie przeczuwając nic złego, zaczęłam palcami badać swoją prawą pierś i zamarłam z wrażenia. Nigdy wcześniej nie dotykałam piersi tak szczegółowo, ponieważ w moim przekonaniu rak nie mógł dotknąć kogoś z biustem w rozmiarze B. Wydawało mi się, że atakuje duże piersi, co najmniej w rozmiarze D. Nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego w niewielkiej piersi, drobnej i niepozornej jak moja , wyrosło to „coś”, co zagraża mojemu życiu. Niewielkie zaczerwienienie i chropowatość, na które wcześniej nie zwracałam uwagi, chociaż od kilku tygodni zaczynało mi przeszkadzać podczas kąpieli. Ale któż z nas nie miał różnych skórnych dolegliwości?! I czy każdy z obserwujących stan zapalny na skórze od razu radził się w tej kwestii lekarza? Tym razem jednak pobiegłam do ginekologa, a on zaniepokoił się na tyle, że od razu poszedł ze mną do gabinetu kolegi wykonującego USG. Obaj lekarze mieli nietęgie miny, bardzo nietęgie. Gdybym nie leżała na kozetce, prawdopodobnie z wrażenia upadłabym i rozbiła głowę o podłogę. Na szczęście leżałam. A mój wspaniały lekarz powiedział: „Pani Julito, tak mi przykro, wie pani, co teraz trzeba będzie zrobić”. Wiedziałam doskonale. Właściwie nigdy nie wiedziałam lepiej, co akurat teraz powinnam zrobić. Chyba nigdy wcześniej ani nigdy później nie miałam aż takiej pewności co do tego, czego na pewno nie zrobię. Nie mogłam pojąć, że praktycznie nie mając piersi, bo przecież rozmiar B to nic wielkiego, mogłabym ich nie mieć wcale w wyniku amputacji. Uznałam, że musi być inny sposób. I że ten sposób na pewno znają za naszą zachodnią granicą. Przypomniałam sobie, że moja koleżanka z dawnych lat została pielęgniarką i wyjechała do Niemiec. Skontaktowałam się z nią, a ona natychmiast pojęła, w jak trudnej jestem sytuacji. Powiedziała, żebym jak najszybciej przyjechała, i obiecała zorganizować na miejscu wszystkie badania, aby przygotować plan leczenia.

Kiedy wysiadłam z pociągu w Kolonii, trafiłam na ogłoszenie o dziwnych warsztatach, o jakich dotychczas nie miałam pojęcia. Duży kolorowy plakat informował o szamańskich warsztatach retreat. Zadzwoniłam, by spytać, czy są miejsca. Okazało się, że mogę przyjechać i tak się wszystko zaczęło. Spotkałam tam ludzi, którzy opowiadali niezwykłe historie o różnych metodach stosowanych na całym świecie w przypadku pojawienia się choroby. O tym, że znane są dokładnie przyczyny powstawania raka w każdym fragmencie ludzkiego ciała. Chciałam im uwierzyć i uwierzyłam. Otrzymałam długą listę metod i informację o osobach na całym świecie, które ich uczą albo stosują w praktyce. Nie udało mi się spotkać wszystkich, ale ci, którzy pojawili się na mojej drodze, sprawili, że zachowałam moje piersi w zupełnym zdrowiu.  Od tamtej pory nie korzystałam ani razu z żadnej porady lekarskiej, a minęła już prawie dekada. Na „pamiątkę” zostały mi drobne grudki i nierówności małych zwapnień będące pozostałościami po fazie naprawczej guza. I wielbię te cudowne, małe ułomności, uśmiecham się na myśl o nich, o całej tej drodze, tym czasie i tych ludziach z cudowną energią, otwartymi umysłami, ogromną wiedzą i chęcią niesienia najcudowniejszej, najprostszej, a zarazem najskuteczniejszej wiedzy i pomocy. Powtarzam wszystkim, że można wyjść z choroby i wszelkich niepowodzeń bez szwanku, a nawet skorzystać na tej lekcji życia. Chciałabym, żeby ta książka odegrała dla Was, Czytelnicy, taką rolę, jak dla mnie te warsztaty.

Zapraszam więc w świat osób, z którymi dane mi było pracować i pomagać im wyzwalać się od traum i urazów, które przybrały materialną formę chorób i życiowych niepowodzeń. Za wszystkie sekundy, minuty i godziny dziękuję serdecznie moim rozmówcom i nauczycielom. Bez nich nie powstałaby ta książka obrazująca sesje terapeutyczne, które przeprowadziłam. W celu poszanowania prywatności imiona wszystkich osób zostały zmienione, a zbyt charakterystyczne fragmenty nagrań pominięte.

Rozdziałów

Stron

Mapa Życia to książka dla tych, którzy ciągle opowiadają o swoich chorobach i nikt nie jest wstanie im pomóc. Dla tych, których latami dręczą nierozwiązane rodzinne konflikty. To w końcu książka dla tych, którzy nie boją się konfrontacji z własną historią.

Julita w prosty i przystępny sposób pokazuje, że nasze choroby zaczynają się w głowie. Pokazuje też, że mamy wiele przekonań, z których istnienia nawet nie zdajemy sobie sprawy, i że uświadamiając sobie swoje przekonania można się od nich uwolnić, a tym samym przestać chorować i cierpieć. To bardzo ważne i potrzebne przesłanie. Dobrze to zobaczyć na tylu ciekawych przykładach z prowadzonych przez Julitę sesji, a jeszcze lepiej, kiedy wśród opowiadanych historii odnajduje się elementy w jakiś sposób pasujące do naszych własnych doświadczeń.

– Magda

Już sam tytuł uspokaja... Mapa Życia jest jak wytyczanie dojazdu człowieka do samego siebie. Książkę czyta się z przyjemnością. Nie jest napisana naukowym, trudnym językiem. Julita bardzo dobrze wyjaśnia zawiłe zagadnienia. Brakuje mi natomiast informacji o samej autorce. Jak to jest, że "normalna osoba" nagle zaczyna uzdrawiać?

– Paula

Ta książka jest niesamowita a historie tam opisane nieprawdopodobne. Odczuwam dużą pokorę czytając ją, bo uświadamiają mi, że jest dużo rzeczy, które są trudne do pojęcia umysłem, a mimo to się dzieją. Że świat jest pełen tajemnic. Podczas czytania przychodziły do mnie rożne wspomnienia z przeszłości, co samo w sobie było zaskakujące. Pojawiła się nadzieja na to, że mogę rozwiązać, rzeczy, które mi w jakiś sposób nie pasują w moim życiu. Ale też ulga, że może nie za wszystko jestem odpowiedzialna i część rzeczy “przeszło” na mnie od moich rodziców, dziadków itp.

– Ola

Książka jest świetna! Gratuluję. I życzę sukcesów Jula, może dzięki niej świat choć trochę się przebudzi.

– Dorota Piotrowicz, Otulisko

Przeczytałam tą książkę dwukrotnie. Przy pierwszym czytaniu byłam pod wrażeniem opisanych historii, zmieniłam swoje przekonania dotyczące tego, czym są choroby. Przestałam się ich bać. Drugie czytanie otworzyło mi oczy na potęgę ludzkiej podświadomości i siłę rodzinnych więzi.

– Katarzyna

Julita Hackiewicz od 2010 r. prowadzi gabinet medycyny alternatywnej. Interesuje ją holistyczne podejście do człowieka. Pracując wieloma metodami, takimi jak Germańska Nowa Medycyna, Totalna Biologia, terapia traumy, a także hipnoza i praktyki szamańskie, umożliwia odkrycie prawdziwych przyczyn chorób i problemów oraz pomaga w pozbyciu się ich w trybie tu i teraz.  

Więcej informacji na stronie julitahackiewicz.pl.

Być może czytając moją książkę nigdy nie uwierzysz w to, co ci opowiem. Ale jeśli zdarzy ci się coś, co medycyna nazywa chorobą, przypomnisz sobie tę historię, tę książkę i uratujesz siebie bez strachu, obaw, lęku i zaczniesz żyć pełnią swojego życia.

Julita Hackiewicz